września 08, 2019

Przygody Alicji w krainie czarów - Recenzja książki.

Przygody Alicji w krainie czarów - Recenzja książki.
Chyba nie ma osoby która nie znałaby przygód Alicji z Krainy Czarów. Książka doczekała się ekranizacji i ciągle cieszy się wielkim powodzeniem. Jeśli komuś udało się do tej pory nie zauważyć tej książki to opowiada ona o małej dziewczynce która zmęczona upałem i nudą zasypia w ogrodzie. Po chwili zauważa białego królika i postanawia ruszyć za nim...


W książce wszystko dzieje się bardzo szybko a przygody dziewczynki pozbawione są jakiegokolwiek sensu. To iluzja... Alicja wypija płyn i zmniejsza się a następnie zjada ciastko które sprawia że bardzo szybko rośnie... Czyż to nie interesujące? książka została do tej pory przetłumaczona przez 11 polskich tłumaczy, ponoć to ogromne wyzwanie dla nich, Tym razem wykorzystano wybitny przekład Macieja Słomczyńskiego a uzupełnieniem są rysunki w bieli jak i kolorze Tove Janson, która między innymi znana jest z ilustracji do książek o Muminkach. 



Alicja poznaje mysz i razem biorą udział w nietypowym wyścigu... Fabuła w każdym poziomie odnosi się do snu. Oprócz myszy Alicja na swojej drodze spotka także szalonego Kapelusznika, Marcowego Zająca, Pana Gąsienice czy Kota z Cheshire. Przygody ich wszystkich zaciekawią nie tylko dzieci ale także dorosłych, to uniwersalna książka przeznaczona dla każdego. To prawdziwa gratka dla wielbicieli pięknych i dobrych książek. 




Książka składa się z 12 rozdziałów.

Tytuł; Przygody Alicji w krainie czarów.
Autor; Lewis Carroll 
Tłumaczenie; Maciej Słomczyński
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 127 stron
Rok wydania; 2019 

września 06, 2019

Racuchy waniliowe z malinami.

Racuchy waniliowe z malinami.
Racuchy, naleśniki i inne mączne cuda mogłabym jeść prawie codziennie. Gorzej z tymi wszystkimi dodatkowymi kaloriami, ale na wszystko jest rada. 
Dziś zapraszam Was na racuchy z malinami. Wyszły pysznie!



Składniki; 
2 szklanki mąki pszennej lub fariny  Skworcu
1 szkl. wody niskozmineralizowanej
3 łyżki trzcinowego cukru Skworcu
1 jajko
1 łyżka jogurtu greckiego lub śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia Skworcu
kilka kropel aromatu waniliowego Skworcu
1 szklanka malin

Dodatkowo;
olej do smażenia
cukier puder do oprószenia
maliny do podania

Przygotowanie;
W misce miksujemy ze sobą wszystkie składniki przez kilka sekund. Pod koniec wsypać maliny (kilka zostawić do dekoracji) i delikatnie wymieszać łyżką.
Następnie rozgrzać patelnię z odrobiną oleju i nakładać łyżką porcje ciasta. Smażyć na rumiano z każdej strony. 
Przed podaniem można delikatnie oprószyć cukrem pudrem i przyozdobić miętą i malinami. 




Smacznego!


września 04, 2019

Yerba mate w tydzień - recenzja książki.

Yerba mate w tydzień - recenzja książki.
Yerba mate... hmmm….. czy pijecie tak namiętnie? czy to w ogóle nie wasza bajka? kiedy pierwszy raz usłyszałam  o yerba mate - pierwsze skojarzenie które nasunęło mi się na myśl to oczywiście Pan Cejrowski. Bombilla i calabaza to jego atrybuty! 
Nie jestem znawcą w tym temacie ale całkiem nie dawno w moje ręce wpadła książka Rafała Przybyloka o tytule - Yerba mate w tydzień. Dzięki niej moja wiedza została poszerzona nieco bardziej. 
Na wstępie autor wyjaśnia czym tak naprawdę jest mate, to absolutnie nie herbata i to należy zapamiętać raz na zawsze. Mimo zielonego suszu nie jednokrotnie jest mylona z zieloną herbata ale to zupełnie inna roślina. To roślina z rodziny ostrokrzewów występująca w stanie dzikim w Ameryce południowej. To z tych liści powstaje właśnie pobudzający napój zawierający kofeinę który ma coraz więcej zwolenników. 



Wszystkie informacje dotyczące pochodzenia yerba mate, następnie o samej roślinie czy też konkretnie o suszu są przekazane bardzo dokładnie i szczegółowo. Autor naprawdę się napracował aby przekazać każdą swoją cenną wiedzę. Dowiemy się także jak produkuje się mate i w jakich regionach najwięcej. 
Książka podzielona jest na dni tygodnia, każdego dnia dowiadujemy się czegoś nowego o yerba mate. Więc jak się okazuje - z łatwością w ciągu tygodnia można stać się ekspertem od tego naparu. Jak się dowiedziałam jest kilka rodzajów mate m.in. brazylijska, argentyńska i jeszcze wiele innych. 



W kolejnych dniach dowiemy się wszystkiego na temat naczynek do mate i bombilli. Bombilla to metalowa rurka do picia mate. Rozłożona jest ona na części pierwsze a każda z nich opisana szczegółowo, poznamy metody czyszczenia i konserwacji... Naczynka zwane są Matero są one zazwyczaj z tykwy. Calebasa  to natomiast hiszpańska nazwa tykwy. To najbardziej tradycyjne naczynie używane przez Indian Guarani którzy jako pierwsi pili yerba mate. 




Książka zawiera naprawdę ogromną ilość wiedzy na temat yerba mate. Dodatkowo każdy dzień tygodnia uzupełniony jest o dodatkowe ciekawostki z danego działu. 
Ale oczywiście podstawową informacją jest to jak prawidłowo parzyć mate a zwieńczeniem tych wszystkich informacji jest dział z przepisami na przeróżne propozycje smakowe mate. 
Jeśli jesteś miłośnikiem yerba mate albo dopiero zaczynasz przygodę z tym napojem - ta książka jest właśnie dla Ciebie! przekonasz się ile wiedzy możesz przyswoić na temat wydawałoby się błahy bo chodzi o przysłowiowy kubek napoju. 

Robiąc recenzję postanowiłam się dokładnie przygotować i zamówić odpowiednie naczynia, bo jak już wcześniej pisałam to moje pierwsze zetknięcie z yerba. 
Bombillę jak i calabaze ceramiczną kupiłam w sklepie Skworcu.com te produkty możecie zamówić tutaj tutaj.
Dodatkowo zamówiłam samą mate, w sklepie jest ich ogromna ilość. Tutaj sprawdzicie wszystkie rodzaje i smaki. Począwszy od liściastych a kończąc na ekspresowych w pojedynczych saszetkach. Gotowych do parzenia w formie herbaty. Znajdziemy też mega pobudzającą i odchudzająca, a więc każdy znajdzie coś dla siebie... 




Tytuł; Yerba mate w tydzień.
Autor; Rafał Przybylok
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Oprawa; twarda
Ilość stron; 260 stron
Rok wydania; 2019 rok

Polecam! 

sierpnia 02, 2019

Prezenty ze sklepu My Gift Dna na 18 urodziny.

Prezenty ze sklepu My Gift Dna na 18 urodziny.
Czy w otoczeniu macie osoby które w najbliższym czasie obchodzą swoje 18 urodziny? a Wy stoicie przed dylematem czym je obdarować? spieszę z pomocą! 
Zapraszam Was do sklepu MY GIFT DNA. Sklep ten wykonuje tylko i wyłącznie wysyłkę internetowa, ale w dobie internetów, ciągłego zabiegania to najlepsze rozwiązanie. Zakupy możemy robić o każdej godzinie dnia i nocy... Ale wróćmy do tematu. 
18 urodziny ma się tylko raz w życiu, wypadałoby aby prezent był jak najbardziej oryginalny. Zapewniam że w tym sklepie takie podarunki właśnie znajdziecie. 
Sklep specjalizuje się w sprzedaży produktów spersonalizowanych, czyli wykonanych na specjalne życzenie z własnym lub gotowym oryginalnym tekstem. 
Wybór jest bardzo duży i każdy znajdzie coś dla siebie a także osoby którą chce obdarować. W ofercie sklepu znajdziemy wiele ciekawych rzeczy i każdy przedział wiekowy będzie zadowolony. Począwszy od poduszek z własnym nadrukiem którą widzicie na zdjęciu, kalendarzy, desek drewnianych które są idealne do serwowania mięs, serów a także ciast, kończąc na korkociągach , wałkach spersonalizowanych , kubkach i wiele innych...


Pierwszy pomysł na prezent to poduszka z własnym tekstem. 
W sklepie znajdziecie naprawdę dużo inspiracji tekstowych. 
Bawełniana poduszka o wymiarach 50 x 50 cm o grubości 13/15 cm w kolorze szarym, posiada silikonowe wypełnienie, które nadaje jej sprężystości i miękkości w dotyku, co gwarantuje wysoki komfort użytkowania. Poduszka dopasowuje się do kształtów ciała i szybko powraca do stanu naturalnego. Wypełnienie jest wolne od alergenów i bezzapachowe. Poszewka wykonana z grubej tkaniny nie blaknie i nie przeciera się. Poszewka posiada zamek błyskawiczny. 

Nadruki są projektowane według specjalnej palety kolorów, która najlepiej odwzorowuje kontrast i nasycenie barw. 
Wszystkie nadruki przeszły testy i otrzymały certyfikat bezpieczeństwa, co oznacza, że nie mają szkodliwego wpływu nawet na najmłodsze dzieci. Dzięki innowacyjnym zastosowaniom druki są niezwykle trwałe i odporne na spieranie. Nawet po kilkudziesięciu praniach kolor pozostaje praktycznie bez zmian



Kolejny prezent to ręcznik z haftem. 
Kultowe postacie z Disneya ostatnio mają sporo fanów nie tylko wśród dzieci. Taki ręcznik to bardzo praktyczny a zarazem zabawny prezent dla płci pięknej. 
Ręcznik  jest o wymiarach 70x140cm w kolorze ecru wykonany ze 100% naturalnej bawełny. Charakteryzuje się znakomitą chłonnością, puszystością i miękkością, ozdobiony jednym z niebanalnych, personalizowanych haftowanych wzorów. Haft na ręczniku kąpielowym powstaje przy użyciu profesjonalnej hafciarki komputerowej. Jest to  hafciarka japońskiej firmy HappyJapan Inc. Dzięki wysokiej klasy maszynie i pomysłów  kreatywnych grafików tworzone są unikalne hafty z precyzyjnym odwzorowaniem projektu widocznym w najmniejszym ściegu. Wzory na  ręcznikach są niesamowicie ładne i trwałe.


Myślę że kolejnym świetnym prezentem na 18 urodziny może okazać się  grawerowana karafka i szklanka do whisky.
Zestaw składa się ze stylowej karafki o pojemności 750 ml i eleganckich szklanek do whisky mieszczących po 250 ml. Wszystkie elementy zestawu zostały wyprodukowane w Polsce, przez najlepszego producenta, firmę KROSNO. Wysokość karafki razem z zatyczką wynosi 27,5 cm, natomiast szklanki mierzą 9,8 cm. Zestaw możemy zamówić maksymalnie z 6 szklankami. 


Czy jakiś mężczyzna wkraczający w dorosłe życie pogardzi takim prezentem? nie sądzę...
A Wam jakie prezenty najbardziej przypadły do gustu ze sklepu My Gift Dna ?
Dodam, że wysyłka jest naprawdę ekspresowa. Jeśli zamówicie danego dnia do godziny 14,00. Następnego paczka będzie już u Was! idealna strona dla spóźnialskich!
Dodatkowym atutem jest pakowanie prezentów na życzenie. Zakupione rzeczy wyglądają pięknie i gustownie.

Zapraszam na zakupy!

lipca 31, 2019

Kalafior to król - recenzja książki a także przepis na kalafiora po marokańsku.

Kalafior to król - recenzja książki a także przepis na kalafiora po marokańsku.
Kalafior to KRÓL! kto też tak uważa?  ręka do góry!
No a teraz na poważnie, lubicie kalafiory? ja uwielbiam ale zazwyczaj idę na łatwiznę i gotuję go na miękko a potem polewam podsmażoną bułką na maśle... czasami jeszcze dorzucę do zupy i to by było na tyle. Oczywiście znam jego zastosowanie ale wydawało mi się , że w innym wydaniu po prostu nie będzie mi smakował i tak myślałam aż do teraz...W moje ręce trafiła książka o tym jakże wymownym tytule, a w niej aż 70 przepisów na mega smaczne przepisy z kalafiora. Czasami wydawałoby się że to po prostu nie może się udać, a jednak! sernik z kalafiora? wpadlibyście na to? jednak można...



Książka ta poświęcona jest tylko jednemu warzywu, mowa tu oczywiście o kalafiorze. Poznajemy wszystkie odmiany, kiedy i gdzie został odkryty i jeszcze wiele innych ciekawostek o tzw. królewskiej róży. Znajdziemy także informacje jak prawidłowo go gotować, jak przyrządzać i jak go nie zabić...



Kiedy już przyswoimy wiedzę niezbędną do tego aby móc szaleć w kuchni przechodzimy do najprzyjemniejszej dla mnie części książki a mianowicie do przepisów...
Podzielone są one na pięć działów tj; 
- przekąski, przystawki i zupy
- sałatki
- dania główne
- wypieki
- dodatki i marynaty




W książce znajdziemy 70 przepisów na dania z całego świata.
Są to przepisy proste i ze składników które znajdziemy w polskich sklepach. Autorka przekazuje wiedzę w zwięzły sposób, szybko i na temat. Przedstawiciel kapustowatych może być grillowany, uprażony na piękny złoty kolor robiąc za popcorn, upieczony w całości lub jako spód do pizzy. Doskonale sprawdzi się jako składnik sernika limonkowo - kokosowego, muffinek czy brownie. No i nie mogło zabraknąć oczywiście ryżu z kalafiora!




Tak więc jeśli lubicie kalafior a brakuje wam pomysłów na to jak go wykorzystać, ta książka jest dla Was! ja sięgnę po nią jeszcze nie raz.
Tym razem przetestowałam przepis na ;
Kalafior po marokańsku z pomidorami i oliwkami.

Składniki;
1 mała główka obranego i podzielonego na różyczki kalafiora
60 dag pomidorów
150ml bulionu drobiowego 
4 ząbki czosnku
100 ml oliwy z oliwek
1 i 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta chili
1 łyżeczka mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
1 łyżka miodu
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki soku z cytryny
świeżo mielony pieprz i sól do smaku
ok 4 łyżki oliwek zielonych bez pestek

Przygotowanie;
Na patelnie wlewamy olej, na rozgrzany wrzucamy kalafiora i smażymy go około 15-20 min aż do zrumienienia. Często mieszając. Pomidory sparzamy wrzątkiem i obieramy, kroimy w plasterki. Do kalafiora dodajemy przyprawy, smażymy około 2 min. ciągle mieszając. Dorzucamy pomidory a także dolewamy bulion. Mieszamy. Dodajemy czosnek pokrojony w cieniutkie plasterki, miód a także sok z cytryny. Dusimy do miękkości kalafiora. Jeśli bulion wyparowuje, dolewamy po odrobinie wody i mieszamy co jakiś czas. Pod koniec duszenia dodajemy oliwki i posiekaną pietruszkę. Uważamy z solą przed dodaniem oliwek, po ich dodaniu może się okazać, że danie jest za słone...



Danie zjadamy samodzielnie, z pieczywem lub jako dodatek do drugiego dania. Trochę się obawiałam tylu intensywnych przypraw, ale efekt końcowy był super. Bardzo mi zasmakował kalafior w takim wydaniu, do tego przepisu wrócę jeszcze nie raz.

Tytuł; Kalafior to król -70 przepisów, które tego dowodzą. 
Autor; Leanne Kitchen
Wydawnictwo; Buchmann
Oprawa; Miękka
Ilość stron; 144 stron
Rok wydania; 2019

Polecam! 



lipca 31, 2019

Kakaowe babeczki z jagodami goji i waniliową kruszonką.

Kakaowe babeczki z jagodami goji i waniliową kruszonką.
Trochę czasu mnie nie było, ale w końcu trwają wakacje...  Trochę lenistwa każdemu przysługuje. Zatem z naładowanymi bateriami zakasam rękawy i biorę się do pracy, tym bardziej że niebawem kolejny wakacyjny wyjazd... ale póki co zapraszam Was na bardzo smaczne i szybkie babeczki kakaowe z jagodami goji i waniliową kruszonką.


Składniki na ciasto;
1,5 szkl. mąki pszennej
0,5 szkl cukru trzcinowego Skworcu
3 łyżki kakao Skworcu
1 łyżeczka proszku do pieczenia Skworcu
1 szkl. mleka
0,5 szkl. oleju - może być kokosowy Skworcu
2 jajka
5 dag jagód goji Skworcu

Kruszonka;
2 łyzki mąki pszennej
2 łyżki cukru kryształu lub cukru trzcinowego  Skworcu
1 łyżka masła
kilka kropel aromatu waniliowego Skworcu

Przygotowanie;
Do miski wlewamy mleko, olej kokosowy a także wbijamy jajko. Roztrzepujemy. Następnie wsypujemy cukier, proszek do pieczenia i partiami dorzucamy mąkę oraz kakao. Wszystko ze sobą mieszamy, nie za długo. chodzi o to aby nie było grudek. Na samym końcu dodajemy jagody goji. Mieszamy i przekładamy do foremki wyłożonej papilotkami do 3/4 wysokości.
Wszystkie składniki kruszonki mieszamy ze sobą, nie zagniatamy na ciasto, masa ma mieć konsystencję mokrego piasku. Rozdrabniamy w palcach i posypujemy każdą babeczkę. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 20 minut w 180C. lub do tzw. suchego patyczka. 





Smacznego! 

lipca 10, 2019

Ale historia... Ta potworna wojna- recenzja książki.

Ale historia... Ta potworna wojna- recenzja książki.
Ale historia... Ta potworna wojna -  to pierwsza książka Grażyny Bąkiewicz która wpadła mi w ręce. Autorka napisała  ich dużo więcej jednak to moje pierwsze zetknięcie z tymi książkami. 
Ta dotyczy drugiej wojny światowej...


Przyznam się, że historia to moja słaba strona. W szkole nigdy nie interesował mnie ten przedmiot, szłam na niego z obowiązku... Gdyby takie książki były dostępne kilkanaście lat temu świat byłby piękniejszy i zdecydowanie łatwiejszy.
Wiedza którą przekazuje autorka łatwiej zostaje w głowie, ponieważ napisana jest w bardzo dostępny i współczesny sposób. Młodzież która ma problemy z nauką historii ale nie tylko, zdecydowanie powinna sięgnąć po tę książkę.

W tym tomie prym wiedzie Witek, wyróżnia go uwielbienie do niewidzialnych fal i chęć uczęszczania na lekcje historii a w zasadzie do międzywojnia. 




W tym tomie klasa Pana Cebuli miała dowiedzieć się jak Polacy radzili sobie z odzyskaną niepodległością a także pokonaniem Hitlera...

Książka zawiera przede wszystkim walor edukacyjny, a dopełnieniem są przepiękne fotografie wykonane przez Artura Nowickiego. Na jednej tronie komiksy na kolejnej zaś piękne ilustracje na cała stronę lub tylko jakiś mały szczegół przyciągający wzrok.
 Utarło się, że podczas wojny Niemcy byli tylko źli... Otóż jak to w każdej opowieści bywa sa i Ci dobrzy i Ci źli i ważne by aby dzieci to dostrzegli i wiedzieli o tym.. w tej książce także poruszony jest taki wątek.




Ta książka przybliży dzieciom wiele informacji i szczegółów z okresu wojny. Z pewnością uzupełni szkolną wiedzę. Jednak dorośli także się dokształcą...
Czcionka nie jest za mała, nie nuży podczas czytania i  nie męczy oczu. Czyta się szybko i bardzo przyjemnie.



Tytuł; Ale historia... Ta potworna wojna.
Autor; Grażyna Bąkiewicz
Ilustracje; Artur Nowicki
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Rok wydania; 2019
Ilość stron; 224 stron

A jakie jest Wasze podejście do historii? 




czerwca 28, 2019

Pyszne amerykańskie śniadanie - pancakes (PANKEJKI)

Pyszne amerykańskie śniadanie - pancakes (PANKEJKI)
Dziś mam dla was amerykańskie pankejki, przepisów na necie mnóstwo... 
Według tego robiłam już kilka razy, zawsze wychodziło bardzo smacznie. To co, zaczynamy!

 

Składniki;
1 i 1/4szklanki mąki pszennej
1 jajko
1 i 1/4 szkl. jogurtu naturalnego
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia Skworcu
1 łyżeczka sody Skworcu
1 łyżeczka skórki cytrynowej Skworcu
1/4 szklanki stopionego masła
szczypta soli

Do podania;
truskawki lub inne owoce
golden syrop Skworcu lub krem daktylowy Skworcu

Przygotowanie;
Do miski wlać jogurt naturalny, jajko, rozpuszczone ale chłodne masło, cukier i dokładnie wymieszać, następnie wsypywać partiami suche składniki. Można miksować mikserem. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstą ale lejącą. Na końcu wsypać suszoną skórkę z cytryny. Zamieszać.
Na nagrzaną suchą patelnię wlewamy partiami ciasto, tworząc małe okrągłe placuszki. Aby miały ładny okrągły kształt, ciasto lejemy ciągle w jeden punkt, a samo będzie równomiernie rozchodzić się na boki. Smażymy aż uzyskają złoty kolor. 
Podajemy z ulubionymi owocami, słodkimi syropami czy konfiturami.
W tej kwestii panuje pełna dowolność.



Smacznego! 


czerwca 24, 2019

Pierwsze Stalowowolskie Spotkanie Blogerek...

Pierwsze Stalowowolskie Spotkanie Blogerek...
Już ponad tydzień minął od pierwszego stalowowolskiego spotkania blogerek - Spotkajmy się przy kawie. Jak ten czas szybko mija. Pomysł zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu, postanowiłam odszukać dziewczyny z okolicy bo wiedziałam, że kilka takich jest. Zorganizowałyśmy się w sieci a potem umówiłyśmy na kawę. Od pomysłu do realizacji u nas akurat była bardzo krótka a zarazem szybka droga. Okazało się, że w mieście jest nas 4. Były to Ewelina, Agata, Natalia no i ja. Każda z nas wzięła na siebie pewne obowiązki i poszło bardzo sprawnie. 
Tak oto 15 czerwca odbyło się pierwsze spotkanie blogerek w Stalowej Woli w uroczym miejscu a mianowicie w kwiaciarnio kawaiarni - Kwiaty ze smakiem. Mogłyśmy tam się spotkać dzięki uprzejmości Pani Małgosi Partyki. Wszystkie dziewczyny były bardzo zachwycone tym miejscem.





O godzinie 11,00 wszystkie byłyśmy już na miejscu, była chwila na lemoniadę bo na dworze lał się żar z nieba, jednak nam upał był nie straszny gdyż w środku panował przyjemny chłód. 
Każda z nas miała chwilę aby opowiedzieć coś o sobie, o swoich pasjach, zainteresowaniach a następnie przystąpiłyśmy do gotowania..
Ewelina z bloga Zabawa w gotowanie, przeprowadziła dla nas warsztaty kulinarne. Podzieliła nas na dwa obozy, jeden przygotował chłodnik, drugi zaś spring rollsy. Wszystko smakowało wyśmienicie! 










Kiedy wszystko zjadłaśmy a na stole zrobiłyśmy porządek, przyszedł czas na kolejne warsztaty. Tym razem robiłyśmy kartki metodą scrapbookingu. A przeprowadziła  je Natalia z bloga Mój portret. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z taką ręczną robotą jednak powiem Wam, że bardzo mi się to spodobało... i jeszcze nie raz zrobię takie kartki.




Takie spotkania uwielbiam, bo każda z nas ma swoją pasję, cieszy się z tego co robi a swoją pozytywną energią i nastawieniem do świata zarażamy siebie nawzajem. 

Za zdjęcia dziękuję Eli z szast prast fotografia, to ogromne ułatwienie. Nie musiałyśmy myśleć o tym aby robić zdjęcia na każdym etapie spotkania. 


Pod koniec przyszedł czas na wręczenie upominków. Dziękuję sponsorom, bo jak się okazało, w dzisiejszym świecie są jednak jeszcze dobrzy ludzie którzy wsparli nasze spotkanie bezinteresownie. Bardzo im za to dziękuję a oto oni; 














                                                                                Mint


                                            Servis media Zawada 


                                            Wydawnictwo AVT


                                              Wydawnictwo Agora

  
                                       Wydawnictwo Burdamedia


                                       Bonduelle


                                            
                                         Revers cosmetics




                                            Wydawnictwo Galaktyka


                                  Wydawnictwo Prószyński i S-ka.


                               Galeria Vivo Stalowa Wola


                                       Cuda wianki słodkie


                 





                           A to wszystkie uczestniczki spotkania!



1. Ewelina

2.Ja ;-)

3.Agata

4. Natalia

5.Ola 

6.Aneta

7. Marcelina

8.Alicja

9.Ania

10. Mariola

11.Dominika

12. Liliana


Ps, Szatą graficzną wydarzenia zajęła się Agata! logo przepiękne! Dziękuję ;-)

A Wam drogie kobietki dziękuje za przybycie i mam nadzieje do zobaczenia niebawem! 

Copyright © 2016 RADOŚĆ KIPIĄCA UŚMIECHEM , Blogger