Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleby i bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chleby i bułki. Pokaż wszystkie posty

kwietnia 01, 2023

Chlebowe zające idealne do wielkanocnego koszyczka!

Chlebowe zające idealne do wielkanocnego koszyczka!

  Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami... a ja mam dla Was idealny przepis, który możecie wykonać razem z dziećmi. Mowa o chlebowych zającach. Pięknie prezentują się w koszyczku wielkanocnym a także idealnie nadadzą się do wielkanocnego barszczu czy żurku.

To co, zaczynamy! 


Składniki;

25 dag mąki żytniej razowej

35 dag mąki orkiszowej lub zwykłej pszennej jeśli chcemy aby bułeczki nie były za ciężkie. 

25 g świeżych drożdży

2 łyżeczki cukru kryształu

1,5 łyżeczki soli

250 ml jogurtu naturalnego

150 ml kwaśnej śmietany

1 łyżka maku

1 łyżka czarnego sezamu lub inne ulubione nasiona 

1 jajko do posmarowania bułeczek 


Przygotowanie;

Mąki przesypać do miski, zrobić wgłębienie, pokruszyć drożdże, posypać cukrem i zalać lekko ciepłym jogurtem aby drożdże ruszyły. Po tym czasie dosypać sól i wyrobić ciasto. Odstawić na około 1.5 godziny aż ciasto podwoi  swoją objętość. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości około pół cm. Pociąć na paski o szerokości około 2 cm. Każdy z nich zrolować a następnie ze sobą zapleść zostawiając na dole pustą pętelkę. W pusty otwór wkładamy małą kuleczkę, to będzie ogonek zająca. Układamy je na blaszce w odstępach, smarujemy rozmąconym jajkiem. Uszy i ogonek posypujemy ziarnami. Zostawiamy do lekkiego napuszenia. Pieczemy w temp, 180C około 25 minut lub do zezłocenia. 

Idealne do koszyczka i do wielkanocnego barszczu czy żurku. 



Świetnej zabawy przy wypiekaniu życzę! 

marca 31, 2022

Chlebowa babka z serem, kiełbasą i jajkami.

Chlebowa babka z serem, kiełbasą i jajkami.

 Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, dziś zapraszam Was na pyszną chlebową babkę wypełnioną po brzegi serem, jajkami i kiełbasą.

Zapraszam! 


Składniki na chleb;
50 dag mąki
ok 260 ml ciepłej wody
25 g świeżych drożdży
1 łyżka smalcu
pół łyżeczki czarnego pieprzu
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku

Nadzienie;
15 dag ulubionej kiełbasy
2 jajka ugotowane na twardo
15 dag żółtego sera
15 dag podsmażonego boczku

Przygotowanie;
Z podanych składników przygotowujemy ciasto drożdżowe. Mąkę przesiewamy do miski, robimy wgłębienie, wrzucamy pokruszone drożdże, posypujemy cukrem i zalewamy połową ciepłej wody. Odstawiamy na kilka minut aż zaczną pracować. Następnie wsypujemy przyprawy. Miksujemy mikserem z końcówkami haka. Powoli, stopniowo dolewamy wodę oraz dodajemy smalec. Ciągle miksujemy aż ciasto będzie gładkie. Wody dolewamy tyle ile zabierze mąka.
Odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godz.
Następnie ciasto rozwałkowujemy na prostokąt. Ser jak i kiełbasę oraz jajka kroimy w kostkę. Ser należy pokroić na malutkie kawałeczki albo zetrzeć na grubych oczkach, ponieważ później w chlebie robią się dziury po upieczeniu, kiedy ser się rozpuści. Wcześniej podsmażamy boczek aby się wytopił. Wszystkie składniki równomiernie rozsypujemy po wierzchu ciasta. Delikatnie dociskamy składniki aby się powbijały w ciasto. Zwijamy w rulon. Formę do babki z kominem dokładnie smarujemy smalcem. Wkładamy ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia. Pieczemy w
temp 180C około 1 godziny.
Smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno.



Smacznego!


października 31, 2021

Śniadaniowe bułeczki dyniowe.

Śniadaniowe bułeczki dyniowe.
 Halloween! 
Dla mnie dzień jak każdy inny, ale ktoś może dziś się świetnie bawić i wcale mi to nie przeszkadza! 
Dziś mam dla Was śliczne śniadaniowe bułeczki dyńki. Nie tylko na halloween, idealne na jesienne śniadania! 


Składniki na około 12 sztuk;
45 dag maki pszennej
20 dag puree z dyni 
180 ml mleka
1 jajko
40 g roztopionego masła
1 łyżeczka cukru
20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli

pestki dyni do dekoracji
jajko do posmarowania bułeczek

Przygotowanie;
Dynię oczyszczamy z pestek, kroimy na mniejsze kawałki, układamy na blaszce, możemy skropić oliwą i wkładamy do piekarnika na około 40 minut, pieczemy do miękkości. Po tym czasie wydrążamy łyżką dynie, skórkę wyrzucamy. Blendujemy na mus. Jeśli upiekliśmy więcej dyni, resztę spokojnie możemy zamrozić, będzie do kolejnych wypieków. 
Do miski przesiewamy mąkę, robimy wgłębienie, kruszymy drożdże, dodajemy cukier i zalewamy połową mleka. Odstawiamy aż "ruszy".
Po tym czasie dodajemy jajko, puree dyniowe, sól, resztę mleka i masło. Możemy użyć miksera z  hakiem. Gładkie ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto dzielimy na 12 lub więcej kulek, wielkość bułeczek wybierzcie sami. 
Każdą kulkę  obwiązujemy delikatnie sznurkiem w taki sposób aby dzielił on bułeczkę na 8 części. 
Bułeczki układamy na blaszce, odstawiamy jeszcze na około pół godziny aby nieco podrosły. Po tym czasie smarujemy roztrzepanym jajkiem.



Wkładamy do pieca nagrzanego do temp. 180C i pieczemy około 25 minut. Należy kontrolować aby się nie spaliły. Wyjmujemy, studzimy i wyjmujemy sznurek. Robimy to delikatnie aby nie rozerwał bułeczek. Ponieważ w niektórych miejscach może się wrosnąć w ciasto. 
Na środek dyni wbijamy pestkę. 




Smacznego! 


września 09, 2021

Domowe zapiekanki z pieczarkami i kabanosami.

Domowe zapiekanki z pieczarkami i kabanosami.

 Domowe zapiekanki! 

Kto ma ochotę? podczas wakacji odwiedziłam kilka miejsc gdzie serwowali przeróżne zapiekanki. Małe, duże, smaczne i te mniej. Domowe jednak zjadam bez wyrzutów sumienia i bez obaw... a zatem oto moja wersja zapiekanki z pieczarkami i kabanosami.



Składniki;
1 długa bułka bagietka
25 dag pieczarek
1 mała cebula
2 łyżki oleju
1 opakowanie kabanosów
sól, pieprz

Dodatkowo;
 żółty ser, 
zielona cebulka, 
ketchup,
 majonez,
 ulubione przyprawy

Przygotowanie;
 Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki. Cebule obieramy, kroimy w kostkę. Na oleju smażymy cebulę, dorzucamy pieczarki smażymy A następnie doprawiamy do smaku. Kabanosy kroimy w plasterki, chwilę podsmażamy na łyżce masła. Bułkę dzielimy na mniejsze kawałki, kroimy na pół, smarujemy masłem. Wykładamy pieczarki A na nie podpieczone kabanosy. Posypujemy startym serem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200C. Pieczemy około 8 minut następnie polewamy ulubionym sosem i posypujemy szczypiorem.




Smacznego! 

maja 12, 2021

Chleb tostowy, pszenny.

Chleb tostowy, pszenny.

 Tosty chyba wszyscy lubią, mimo iż przyjęło się, że są mało wartościowe lubimy je zjeść od czasu do czasu.  Ale dobry chleb to podstawa. Tym razem zrobiłam go samodzielnie. Wam również go polecam! 


Starter tangzhong;
100 ml wody
25 g maki pszennej
 
Do garnuszka wlać wodę, wsypać mąkę, wymieszać. Postawić na gaz i podgrzewać do momentu aż stanie się szklisty. Do około 65 C ale nie jest konieczne używanie termometru, zaobserwujemy kiedy będzie odpowiedni. Wystarczy pół minuty i już jest dobry. Odstawiamy do ostygnięcia. 
 
Składniki na chleb;
200 ml ciepłej wody
25 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
25 g miękkiego masła
25 g oleju ( może być smakowy)
1 łyżeczka soli
500 g maki pszennej

Przygotowanie;
Do miski wlać wodę, dodać cukier i drożdże. Wymieszać. Wsypać mąkę, dodać tangzhong, sól, olej i masło. Mikserem miksować wszystko dokładnie około 10 minut. Ciasto jest lekko klejące, ale takie powinno być. 
Miskę z ciastem przykryć i odstawić na około godzinę aż wyrośnie. 
Foremkę keksówkę nasmarować masłem i obsypać mąką. Ciasto krótko wyrobić, przełożyć do foremki. Odstawić na około 40 minut do wyrośnięcia. Piec w nagrzanym piekarniku do 190C około 25 minut, Jeśli za szybko się zarumieni, zmniejszamy temperaturę i pieczemy dalej. 
Jest bardzo smaczny, od kiedy zaczęłam piec ten chleb nie kupuje w ogóle chleba tostowego w sklepie. 



 Chlebek jest rewelacyjny. Przepis oryginalny pochodzi z tego bloga.

Smacznego! 

stycznia 03, 2021

Drożdżowa chałka.

Drożdżowa chałka.
        Witajcie w Nowym Roku!  
Znów zapełniamy karty kalendarza od nowa... co przyniesie ten rok? czy będzie lepszy od ubiegłego? nikt tego nie wie... i może lepiej, wtedy życie byłoby nudne! 
Dziś zapraszam Was na chałkę, zwykłą drożdżową, szybką i smaczną. Splot może być każdy, taki jaki kto umie..
A zatem, zapraszam! 




Składniki na ciasto;
  50 dag mąki pszennej
  15 g  świeżych drożdży
  ok 1 szkl. mleka
  2 jajka
  3 łyżki cukru 
  10 dag masła 

dodatkowo;
1 jajko do posmarowania chałki

Przygotowanie;
Mleko podgrzewamy, do miski przesiewamy mąkę, w środku robimy wgłębienie, wsypujemy do niego cukier a także kruszymy drożdże. Zalewamy ciepłym mlekiem. Delikatnie po wierzchu oprószamy mąką. Odstawiamy aż drożdże urosną. Następnie mieszamy łyżką, dodajemy jajka a także rozpuszczone masło. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Jeśli jest potrzeba dolewamy więcej mleka. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia. 
Po tym czasie ciasto wyrabiamy dosłownie chwilkę, uwalniając powietrze. Dzielimy na 3 bądź 4 porcje. Rolujemy wałeczki. Wszystko zależy od naszych umiejętności i tego jaką chałkę chcemy. Jest mnóstwo filmików na internecie jak zaplatać chałki. Ja tym razem zrobiłam z 4 wałeczków, jednak do końca nie wyszło tak jak chciałam, ale czy to ważne...Zaplatamy warkocz, odstawiamy na około 20 minut do napuszenia. Smarujemy roztrzepanym jajkiem i wkładamy do piekarnika, nagrzanego do 170/180C. Pieczemy do zezłocenia, ale sprawdzamy co jakiś czas czy za bardzo nie pali nam się od dołu. Pieczemy około 40 minut.
Studzimy i się zajadamy, chociaż ciężko się powstrzymać do tego czasu...
Smakuje obłędnie z masłem albo miodem, pycha! 





Smacznego!
 

listopada 12, 2020

Stambuł do zjedzenia, Bartek Kieżun. Recenzja książki a także przepis na tureckie bułeczki - Pogaca.

Stambuł do zjedzenia, Bartek Kieżun. Recenzja książki a także przepis na tureckie bułeczki - Pogaca.
 Dziś przychodzę do Was z postem kulinarnym - to recenzja smacznej i jakże pięknie wydanej książki podróżniczo kulinarnej Bartka Kieżuna a dodatkowo bonus- przepis na tureckie bułeczki na proszku do pieczenia. Mowa o książce Stambuł do zjedzenia. To kolejna już książka tego autora, o wcześniejszych możecie przeczytać tutaj i tutaj. 


Ta książka to taki przewodnik posiadający także przepisy kulinarne z danego miejsca czy regionu. Autor zwiedza, to uwielbia robić najbardziej. Rozmawia z ludźmi, poznaje tradycje, kulturę aż w końcu czasami dość tajne przepisy na potrawy. Tym razem to Turcja a dokładnie Istambuł. Pisze, że uwielbia zapach Stambułu, pieczonych kasztanów. Ja też miałam okazje je spróbować, ale niestety nie w Turcji. Bartek wysiada z autobusu  i opowiada co widzi, co zwiedził i jaką historię ma to miejsce. Poleca miejsca gdzie można zjeść lepiej niż dobrze. 
A następnie dzieli się przepisami.
Na pierwszy rzut idą śniadania. Bo trzeba powiedzieć, że książka podzielona jest na kilka części. Zaczynamy od śniadań, w tym dziale poznamy przepisy na tureckie pieczywo. Bułeczki, bajgle czy obwarzanki. Następnie autor zaprasza nas na Ajran i Kebab czyli obiad. Tutaj zjemy dużo warzyw, zupy z soczewica, kurczaka na różne sposoby no i oczywiście jagnięcinę. Tej ostatniej zjada się chyba w Turcji najwięcej. 







Książka pisana jest powiedziałabym w formie pamiętnika czy też dziennika. A wszystko udokumentowane jest pięknymi zdjęciami. Na obiad zjemy też klopsiki z jagnięciny albo pierogi z farszem z bakłażana lub pieczonego okonia, Narobiłam Wam chyba smaku, a to dopiero początek, bo desery przed nami. Bo następny dział to podwieczorek i ten dział możemy podciągnąć pod desery bo wszystkie podwieczorkowe propozycje są na słodko. Przygodę z Istambułem kończymy pyszną kolacją. Tutaj zjemy frytki z okry, bób, morele nadziewane jagnięciną, hummus czy krewetki. 
Kuchnia jest bardzo różnorodna, z przewagą pieczonych warzyw i jagnięciny. 



Jeśli w tych trudnych czasach zachęciłam Was do podróży, koniecznie sięgnijcie po tą pyszną książkę od wydawnictwa Buchmann

Jak to mam zawsze w zwyczaju tak i tym razem przetestowałam póki co jeden przepis. Padło na bułeczki z proszkiem do pieczenia, koperkiem i czarnuszką.


Pogaca - bułeczki z koperkiem i czarnuszką.

Składniki;
40 dag mąki pszennej
90 ml oliwy z oliwek
250 ml jogurtu greckiego lub śmietany 18%
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżka cukru
łyżeczka soli
pęczek koperku (około 3-4 łyżki)

Dodatkowo; 
1 jajko
czarnuszka do posypania

Przygotowanie;
Do miski przekładamy jogurt i oliwę, dokładnie mieszamy. Następnie przesiewamy do środka mąkę. Dodajemy proszek do pieczenia, cukier i sól oraz posiekany koperek. Zagniatamy ciasto.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta urywamy po kawałku ciasta, formujemy kulki a następnie spłaszczamy tworząc kształt wrzeciona. Mnie wyszło 6 bułeczek. 
Każdą smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy czarnuszką. 
Wkładamy do nagrzanego pieca do 185C i pieczemy na złoto. Około 25-30 minut. 



Tytuł; Stambuł do zjedzenia.
Autor; Bartek Kieżun
Wydawnictwo; Buchmann
Oprawa - Twarda
Ilość stron ; 288 stron
Rok wydania; 2020 rok





Smacznego!


października 17, 2020

Drożdżowe bajgle z sezamem.

Drożdżowe bajgle z sezamem.
Dziś można by rzec, że wystartowała u mnie w domu domowa piekarnia. Ostatnio dość często pojawiają się domowe chleby czy też bułki. Nie myślałam, że wykonanie w domu pieczywa jest takie proste! a potem ta satysfakcja, że się dało radę no i ten smak... No mega uczucie!
Dziś zapraszam na bajgle z białym i czarnym sezamem.


Składniki na 7 sztuk;
250 ml mleka
15 świeżych drożdży
50 g masła
20  g cukru
1/4 łyżeczki soli
40 dag mąki pszennej

Dodatkowo;
żółtko
olej do posmarowania kieliszków
sezam biały
sezam czarny

Przygotowanie;
Mleko podgrzewamy w garnuszku razem z cukrem i masłem. Nie gotujemy. Odstawiamy do lekkiego przestygnięcia. Płyn ma być po prostu ciepły, nie gorący. Następnie wkładamy do mleka drożdże i mieszamy aż się rozpuszczą. 
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól i wlewamy mleko z drożdżami. Mieszamy łyżką a następnie zagniatamy ciasto. Ja robię to ręcznie około 15 minut aż będzie miękkie i zacznie odklejać się od rąk.  Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1 godzinę. 
W garnku zagotować wodę. Wyrośnięte ciasto podzielić na 7 porcji. Można na więcej, wtedy bajgle będą nieco mniejsze. Z każdej porcji uformować kulkę, w środku palcem zrobić dziurę i przekręcić kilka razy na palcu aby się powiększyła i była równa. Bajgla włożyć do wrzątku i zanurzyć go w nim na około 30 sekund. Wyjąć i odsączyć na ręczniku papierowym. To samo zrobić z pozostałymi. Kieliszki takie zwykłe, małe do wódki, posmarować olejem.
Bajgla podnieść i znów obrócić go na palcach aby powiększyć dziurę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć bajgle w sporych odstępach, w środek każdego włożyć  kieliszek. 

 


Posmarować każdego rozmąconym żółtkiem. Posypać sezamem. Wstawić do pieca nagrzanego do 200C i piec około 15 min. Następnie zmniejszamy nieco temperaturę aby nam się za bardzo nie spiekły.  Wyśmienicie smakują tego samego dnia, jednak następnego też smakują dobrze. 




Przepis jest po małych modyfikacjach, znaleziony gdzieś w sieci. 
Smacznego! 

czerwca 08, 2020

Serce z sosem pesto i żółtym serem.

Serce z sosem pesto i żółtym serem.
Już nie raz mówiłam Wam, że włoska kuchnia jest mi bardzo bliska. No uwielbiam! Dziś zapraszam was na antipasti… czyli włoską przekąskę którą tam podaje się przed daniem głównym. U nas takie dania jadamy zazwyczaj na kolację albo zabieramy na piknik. Sami zdecydujcie kiedy ją zjecie...
Zapraszam...


Składniki;
450 dag mąki pszennej
10 g świeżych drożdży 
70 ml oliwy z oliwek
250 ml wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
ok pół słoiczka pesto Ponti*
5 łyżek startego żółtego sera

bazylia do dekoracji

Przygotowanie;
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól i cukier. Robimy wgłębienie w mące, kruszymy drożdże, zalewamy ciepłą wodą i delikatnie oprószamy mąką. Odstawiamy do czasu aż drożdże zaczną pracować. Następnie wlewamy oliwę i resztę wody. Zagniatamy elastyczne ciasto. Z tego ciasta spokojnie możemy upiec także pizze. Odstawiamy do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto wałkujemy na placek i wykrawamy kubkiem koła. Z 4 kółek powstaje jedna róża. Kółka układamy pionowo, aby lekko na siebie nachodziły. Smarujemy pesto i posypujemy żółtym serem. składamy na pół i rolujemy tworząc różę. Ja drożdżową przekąskę upiekłam w kształcie serca, ale Wy możecie zrobić to w każdym innym. 




Róże układamy w niewielkich odstępach od siebie. Odstawiamy jeszcze na chwilę, aby ciasto delikatnie podrosło. 


Po wyrośnięciu wkładamy do nagrzanego piekarnika do 170C i pieczemy około 40 minut. Pieczemy do zezłocenia. Smakuje świetnie zarówno na ciepło z ulubionym sosem jak i na zimno bez sosu. 



                       

* Dodam jeszcze że użyte pesto to zielony sos pochodzący z Genui we Włoszech, który składa się przede wszystkim z oliwy z oliwek, bazylii, orzeszków piniowych i sera Grana Padano. Pycha!

Smacznego!

kwietnia 20, 2020

Chleb pszenno owsiany z pestkami dyni.

Chleb pszenno owsiany z pestkami dyni.
W ostatnim czasie mój piekarnik najczęściej zostaje odpalany po to, ab upiec chleb. Oto jeden z nich. Płatki owsiane, trochę mąki owsianej....  i wchodzi pyszny domowy chleb.



Składniki:
300 g maki pszennej
100 g mąki owsianej
50 g płatków owsianych Skworcu
1 łyżka cukru
1.5 łyżeczki soli Skworcu
20 g świeżych drożdży
400 ml chłodnej wody
pół szkl pestek dyni Skworcu

Przygotowanie;
Do miski przesiewamy obie mąki, dodajemy płatki owsiane, sól i cukier,  wsypujemy też pestki dyni. W wodzie rozpuszczamy drożdże, mieszamy. Wlewamy stopniowo do mąki, mieszamy. Przykrywamy talerzem czy ściereczką i odstawiamy na około 10-12 godzin. Po tym czasie wykładamy na stolnicę wysypaną obficie mąką. Złożyć boki do środka tworząc kulę. Obsypując mąką ponieważ ciasto jest bardzo klejące. Odstawić na ściereczce obsypanej mąką na około 1 godzinę do wyrośnięcia. 
Piekarnik nagrzać do temp,210 C, wstawić garnek żaroodporny w którym będzie się piekł chleb. Po około 15 minutach ostrożnie wyjmujemy garnek i delikatnie wsuwamy do niego chleb ze ściereczki, łączeniem do góry. Przykrywamy. Pieczemy pod przykryciem 20 min w temp.210C. Następnie zdejmujemy pokrywę i pieczemy jeszcze około 20 min w nieco niższej temp. Sprawdzając co jakiś czas aby za bardzo się nie przypalił. Jeśli się tak dzieje, chleb nakrywamy folią aluminiową. 
Wyjmujemy i studzimy.




Smacznego!
Ps, jeśli nie mamy mąki owsianej, możemy zmielić płatki owsiane w młynku do kawy. 
Drożdże można mrozić, jednak przed użyciem należ je rozmrozić.

października 28, 2019

Portugalia do zjedzenia - Bartek Kieżun - recenzja książki a także przepis na portugalski chleb kukurydziany.

Portugalia do zjedzenia - Bartek Kieżun - recenzja książki a także przepis na portugalski chleb kukurydziany.
Dziś chcę Was zabrać do Portugalii! A to wszystko za sprawą najnowszej książki Bartka Kieżuna. To książka kucharska połączona z przewodnikiem właśnie po Portugalii. Piękne zdjęcia architektury, pejzaży a także potraw portugalskich sprawiają iż czujemy się jak byśmy tam byli...


Portugalia do zjedzenia to już kolejna książka Bartka , poprzednia była o Italii. To świetny pomysł na książkę. Ludzie w dzisiejszych czasach przemieszczają się, podróżują, zwiedzają. Swoje szlaki wytyczają dzięki książkom podróżniczym czy informacjom zawartym w internecie. Ta książka jest idealna do zabrania ze sobą i zwiedzania tego co poleca autor. A powiem Wam, że jest co zwiedzać. Wszystkie miejsca okraszone są anegdotami usłyszanymi od mieszkańców, jest komentarz który dodatkowo zachęca do zwiedzania. A przepisy są oryginalnie portugalskie. 
Portugalskie nazwy dań skłaniają do wymowy i nauki podstawowych słów portugalskich. 
Ja jestem zachwycona tą książką jak i samymi przepisami. O ile kuchnia włoska jest nam bardziej znana - z portugalską mam do czynienia pierwszy raz. 






Tym razem przetestowałam przepis na chleb kukurydziano pszenny. A mianowicie Pao de Milho. 
Powiem, Wam, że smakuje obłędnie. Nie spodziewałam się ,że chleb kukurydziany może smakować i jeszcze upieczony w domowych warunkach.



Pao de milho.

Składniki na 1 bochenek;
30 dag maki kukurydzianej
45 dag mąki pszennej
300 ml wrzącej wody
250 ml ciepłej wody
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
7g suchych drożdży

Przygotowanie;
Mąkę kukurydzianą dzielimy na dwie części. Jedna 10 dag, druga 20 dag. Di miski wsypujemy 20 dag mąki kukurydzianej, zalewamy gorącą wodą i bardzo energicznie mieszamy rózgą kuchenną. Powstanie coś co przypomina mokrą kruszonkę. Odstawiamy do ostygnięcia. Do miseczki wsypujemy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy do lekkiego wyrośnięcia. Po tym czasie drożdże wlewamy do mąki kukurydzianej, wsypujemy sól i przesianą mąkę pszenną. Zagniatamy elastyczne ciasto. Po około 10 minutach zagniatania powinno być gotowe. Jeśli jest potrzeba podsypujemy mąką pszenną podczas zagniatania. Ciasto przekładamy do czystej natłuszczonej olejem miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 1,5 godz. Wyrośnięte ciasto obsypujemy częścią maki kukurydzianej która nam została, formujemy kształt bochenka i wykładamy do formy wyłożonej papierem. Posypujemy pozostałą mąką po wierzchu, przykrywamy ścierką i odstawiamy jeszcze na około 40 min. Po tym czasie wkładamy do nagrzanego do 200C piekarnika i pieczemy około 20 min. Potem zmniejszamy nieco temperaturę i pieczemy około 30 min do zrumienienia. 
Chleb ponoć smakuje wyjątkowo z portugalskim słonym masłem. Ja posmarowałam polskim i też było smacznie ;-)




Tytuł; Portugalia do zjedzenia
Autor; Bartek Kieżun
Wydawnictwo; Buchmann
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 288 stron
Rok wydania ; 2019 


Smacznego! 


Copyright © 2016 RADOŚĆ KIPIĄCA UŚMIECHEM , Blogger