lutego 17, 2019

Wiosenna tarta z jabłkami na orkiszowym spodzie.

Wiosenna tarta z jabłkami na orkiszowym spodzie.
Ten przepis nie jest zbyt skomplikowany, tarte robiłam jakiś czas temu a dopiero dziś ujrzał światło dzienne.
A zatem zapraszam na pyszną tarte jakich tutaj wiele...
Smacznie i szybko, to uwielbiam!


Składniki;
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka maki orkiszowej ciemnej Skworcu
pół szklanki cukru cynamonowego (z prawdziwym cynamonem Skworcu)
1.5 łyżeczki proszku do pieczenia Skworcu
2 jajka
pół szklanki kefiru
 
Z podanych składników wyrabiamy gładkie ciasto. Zawijamy w folię i chłodzimy około 1 godziny.
 
Nadzienie;
1 kg jabłek
1 łyżeczka cynamonu Skworcu
ok pół szklanki konfitury z aronii Skworcu
2-3 łyżki cukru cynamonowego Skworcu

Przygotowanie;
Jabłka obieramy a następnie kroimy w kostkę. Wsypujemy do nich cukier i cynamon. Dokładnie mieszamy.  
Blaszkę do tarty(średnica 28) smarujemy masłem. Następnie ciasto wałkujemy i wykładamy nim dno i brzegi (1/3 ciasta wcześniej odkładamy). Nakłuwamy ciasto i smarujemy konfiturą. Następnie wykładamy nadzienie jabłkowe. Pozostałe ciasto wałkujemy i wykrawamy motylki. Układamy po wierzchu ciasta.  Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180C i pieczemy około 45 minut. Czas kontrolujemy. Po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem. 


Smacznego!

lutego 15, 2019

Jak hodować i karmić domową czarną dziurę - Michelle Cuevas - recenzja...

Jak hodować i karmić domową czarną dziurę - Michelle Cuevas - recenzja...
Stella Rodriguez to 11 letnia dziewczynka, bardzo smutna dziewczynka z dziurą w sercu i mrokiem na horyzoncie. Ma 5 letniego brata i mamę. Jej tata nie dawno zmarł a ona czuje ogromną pustkę. Oboje kiedyś uwielbiali rozmawiać o kosmosie jednak dziś zostały tylko wspomnienia i głuchy śmiech taty...



Stella któregoś dnia wybiera się do NASA jednak nie załatwia sprawy o jaką jej chodziło, jest świadkiem czerwonego  alarmu który tak ją wystraszył, że pędem uciekła na przystanek autobusowy. Po jakimś czasie zauważa, że jakiś dziwny stwór w pudełku czatuje pod jej domem. Mimo iż bardzo się go boi, ciekawość zwycięża i idzie sprawdzić co to, miała nadzieję ,że to może słodki kotek lub piesek. Rzeczywistość jednak okazała się być inna. Była to .. czarna dziura. Stworzenie od razu połknęło latarkę Stelli która jej upadła. Było to dosyć dziwne a jeszcze dziwniejsze rzeczy działy się w domu kiedy czarna dziura zamieszkała u Stelli w pokoju. Na początku dziewczynka była zachwycona kiedy czarna dziura połykała wszystkie śmieci, bezużyteczne graty czy też obrzydliwą brukselkę... Problem zaczął się gdy dziura pożera cenne rysunki, wspomnienia a nawet domową wannę. 



Stella po jakimś czasie układa sobie wszystko w głowie i pozwala bratu na wspólne wspomnienia o ojcu, o rzeczach których ich nauczył, o ciekawostkach z jego życia... Znów czują, że ojciec jest blisko nich, że jest obecny w ich życiu...
Czarna dziura to taka przenośnia, to żałoba którą czujemy wszyscy po stracie kogoś bliskiego. Dzieci przeżywają ja zupełnie inaczej i po swojemu. 

Tytuł; Jak hodować i karmić domową czarna dziurę.
Autor; Michelle Cuevas
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Oprawa; Twada
Ilość stron; 208 stron


Udanej lektury!

lutego 12, 2019

Recenzja książki Slow West Wege - Katarzyny Kędziory a także przepis na ziołowe kulki...

Recenzja książki Slow West Wege - Katarzyny Kędziory a także przepis na ziołowe kulki...
Kuchnia wegetariańska ostatnio jest bardzo modna,  ale czy to moda czy po prostu zapotrzebowanie na zdrowsze, szybsze jedzenie? 
W moim domu taka kuchnia gości bardzo często. Oczywiście nie jestem wegetarianką ale to nie znaczy że dania tego typu w ogóle mnie nie interesuje, wręcz przeciwnie. 
Dziś mam dla Was książkę kucharską Slow West Wege- Kochaj, gotuj i żyj na całego! - Katarzyny Kędziory. 
Slow West Wege nie jest typowa książką kucharska - wegetariańskie przepisy spotykają się tu z osobistymi opowieściami dziewczyny. która postanowiła zamieszkać z dala od miejskiego zgiełku. by żyć blisko natury , a przede wszystkim by gotować i kochać z całego serca. 


Książka zawiera przepisy na dania wegetariańskie a także na dania … z resztek. Zazwyczaj jeśli zostanie nam za dużo kaszy po obiedzie ląduje ona w koszu, to błąd! można ją wykorzystać świetnie do innego dania, to samo z ziemniakami. Ja zazwyczaj robiłam kopytka, ale ile można jej jeść?! tym razem poszłam za sugestią autorki i przygotowałam smaczne kulki ziołowe właśnie z "odgrzewanych" ziemniaków. Wyszły naprawdę smaczne. 
Książka jest dość gruba bo ma powyżej 300  stron. Podzielona jest na kilka działów - dzień dobry, do syta, na słodko, do słoika, z resztek, nie kupuj... a także oddzielona napory roku. Okraszona jest pięknymi zdjęciami dań a także samej natury... Autorka mieszka w malowniczym Potoczku w Sudetach. wśród gór, łąk i lasów prowadzi niezwykły dom gościnny - U Lokusza. Gotuje zatem nie tylko dla najbliższych ale także dla turystów... 



Według mojej oceny dania są mało skomplikowane. Z każdego przemawia do nas … natura. A w gotowaniu ponoć o to chodzi. Dania są ze składników ogólno dostępnych i tanich.  
Ja osobiście przetestowałam już kilka i na pewno na tych kilku nie zakończę swojej przygody z tą książka. Tego jestem pewna! 



Ja przygotowałam ziołowe kulki do których wykorzystałam wczorajsze ziemniaki. 

Ziołowe kulki. 
Składniki;
ok. 50 dag ugotowanych ziemniaków
mix ziół - 3 łyżeczki ( poszatkowana bazylia, tymianek, rozmaryn)
sól i pieprz do smaku
2 łyżki siemienia lnianego
olej roślinny

Sos;
150 g jogurtu naturalnego
świeże zioła - bazylia, pietruszka...
sól i pieprz

Przygotowanie;
Siemię lniane należy uprażyć na suchej patelni, pod przykryciem a następnie gorące ziarna mielimy w moździerzu lub młynku do kawy.
Następnie przygotowujemy sos, jogurt doprawiamy do smaku, mieszamy z ziołami i gotowe. 
Ugotowane ziemniaki tłuczemy, dodajemy posiekane zioła a także doprawiamy solą oraz pieprzem. Mieszamy. Z powstałej masy formujemy kulki o średnicy około 3cm.  Kulki panierujemy w zmielonym siemieniu i smażymy na łyżce oleju z każdej strony na rumiano. Podajemy oprószone ziołami z sosem jogurtowym.
Pycha!
Szybko, smacznie a dodatkowo z tzw, "resztek" więc nic nam się nie zmarnuje. To takie oszczędne gotowanie. 



Tak jak pisałam, w książce znajdują się nie tylko piękne zdjęcia dań ale także piękne sudeckie krajobrazy zrobione o każdej porze roku...


Tytuł; Slow West Wege - Kochaj, gotuj i zyj na całego!
Autor; Katarzyna Kędziora
Wydawnictwo; Babaryba
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 332 strony

Miłej lektury!


lutego 05, 2019

Recenzja książki Pupy, ogonki i kuperki - Mikołaj Golachowski.

Recenzja książki Pupy, ogonki i kuperki - Mikołaj Golachowski.
Dziś przychodzę z recenzją już ostatniej książki z bardzo pouczającej serii. Wcześniej publikowałam dwie inne książki - Gęby, dzioby i nochale oraz Amory, zaloty i podboje. Dziś książka o bardzo uroczym tytule - Pupy, ogonki i kuperki. 
Każde zwierzę  ma co najmniej dwa końce. Z przodu; pysk, dziób, szczękoczułki, a  z tyłu... pupę!
I właśnie ta pupa jest bardziej fascynująca niż mordeczka zwierzaka. 


Oczywiście pupę mamy wszyscy, ale chyba nie zawsze poświęcamy jej należną uwagę. Czas to zmienić!
Są na tym świecie pupy o których nie śniło się filozofom. 


Weźmy np. taką pupę żuka bombardiera który ma w pupie alchemiczną pracownię. To prawdziwy czarnoksiężnik  w jego odwłoku znajduje się całe laboratorium. Jest tam kilka komnat wypełnionych odpowiednimi płynami. Jeśli poczuje zagrożenie lub niebezpieczeństwo pod wpływem tych emocji wypuszcza kilka szybkich salw armatnich prosto w nos wroga. Oblewa go żrącym płynem o temperaturze gotującej się wody. Jeśli wróg przeżyje to na pewno zapamięta to zdarzenie na długo.
Znakomita broń, prawda? 



Pupy pupami ale weźmy na tapetę takiego np. kangura... Każdy wie jak wygląda, większość z Was wie także że mieszka w Australii, w torbie z przodu nosi swoje małe,a pupę ma raczej zwyczajna, ale czym ta pupa się kończy? Kangur ma bardzo muskularny, długi i ciężki ogon. Nie wszyscy zapewne wiedzą, że służy mu jako dodatkowa noga. To dzięki niemu kangur może tak daleko skakać. Oczywiście odbija się silnymi nogami ale to ogon pozwala utrzymać mu równowagę przy susach. Potrafi też oprzeć się na swoim ogonie a także usiąść na nim jak na rozkładanym krzesełku które zawsze ma ze sobą. 
Czyż to nie wspaniałe?!
Natura zaskoczy nas jeszcze nie raz...



Więcej Wam nie zdradzę, polecę tylko przeczytanie tej książki. Dzieci będą nie raz zaskoczone....
Zresztą myślę, nie tylko dzieci...

Tytuł; Pupy, ogonki i kuperki.
Autor; Mikołaj Golachowski, Mroux (Maria Bulikowska)
Wydawnictwo; Babaryba
Ilość stron; 128 stron
Oprawa; Oprawa twarda

Polecam!
życzę udanej lektury... 


stycznia 31, 2019

W świecie małp. Recenzja książki.

W świecie małp. Recenzja książki.
Książka "W świecie małp" to można by rzec album składający się z ilustracji i niewielkiej ilości informacji dotyczących poszczególnych gatunków małp. To książka od wydawnictwa Nasza Księgarnia.  
Książka odpowiednia jest dla młodszych czytelników jak i tych starszych. Młodsi będą mieć radość z samodzielnie przekładanych stron, ponieważ książka jest wykonana z grubej tektury. Ogromna ilość kolorów również przykuje wzrok dziecka na dłużej. Starsze dzieci zaś dowiedzą się ciekawostek z życia wielu gatunków małp, zdobyta wiedza na pewno zostanie na dłużej. 


Autorka podzieliła pozycję na kilka kategorii. Mamy informacje o tym w jakim środowisku żyją dane gatunki małp, jak między sobą się komunikują, jak się przyjaźnią  i czy zakładają rodziny. Czy wolą mieszkać niżej poziomu morza czy może wysoko wśród konarów drzew. Są też hulmany które żyją … w mieście. 


Kilka gatunków opisanych jest bardziej dokładnie, mowa tu między innymi o ; dżeladzie, gorylu, szympansie i jeszcze kilku innych. Bardzo dokładnie opisana jest każda cecha charakteru. Wiadomo już że małpy są bardzo mądre, ale czy mają jeszcze inne atuty? o tym Wam nie napisze, bo cóż to za przyjemność z czytania książki o której wiecie już wszystko. 


Podzielę się z Wami pewną ciekawostką, a mianowicie czy wiecie że; Kapucynki rozpoznają swoje odbicie w lustrze i ponoć mogą też namalować obraz! wiedzieliście o tym?
W książce przeczytacie także o śnieżnych małpach, nocnych a także o afrykańskim olbrzymie. 

Cała paleta barw uruchamia wyobraźnię a także otwiera na bodźce. 
Krótkie ale treściwe komentarze sprawiają ,ze przeczytana informacja zostaje na dłużej. A wiadomo, że dzieci wiedzę chłoną bardzo szybko. 
To książka idealna dla wielbicieli małp ale i nie tylko. 



W książce poruszony jest też bardzo istotny problem. Wiele gatunków małp niebawem może wyginąć ze względu na niezbyt mądra działalność człowieka. Autorka zachęca dzieci aby wraz z rodzicami dokładniej czytać etykiety i nie wybierać produktów z olejem palmowym...
A zatem do dzieła, każdy z nas może zmienić świat! 

Tytuł; W świecie małp.
Autor; Asia Gwis
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia;
Ilośc stron; 28 stron
Oprawa; twarda


stycznia 31, 2019

Czarny Kot, Biała Kotka - Recenzja książki.

Czarny Kot, Biała Kotka - Recenzja książki.
Dziś zapraszam Was na post książkowy. Książka idealna dla najmłodszych dzieci.
Napisała ją Silvia Borando włoska ilustratorka i jak się okazuje nie zawsze dużo treści idzie w parze z przekazem. W tym przypadku autorka postawiła na minimum treści a mimo to przekaż jest ogromny i jak najbardziej zrozumiały dla wszystkich.


"Czarny Kot, Biała Kotka" to historia dwóch kotów. Czarnego kocura który żyje w ciągu dnia ponieważ nocą śpi, oraz białej kotki która na odwrót żyje w nocy a w ciągu dnia odsypia. Kot jak i kotka mają wielu przyjaciół ale tylko takich którzy swój tryb życia prowadzą w dzień albo w nocy. Zaciekawieni jak to jest na świecie w tym czasie kiedy oni śpią postanawiają to sprawdzić...


Pewnego dnia spotykają się, są zachwyceni otaczającym ich światem. Zawiązuje się między nimi przyjaźń a następnie miłość....
Owocem tej miłości jest sześć kociąt... które są koloru pomarańczowego!


Przekaz jest oczywisty, uczy tolerancji i otwartości na inne kolory skóry. Pokazuje że świat nie jest  tylko czarno biały, ale ma też inne barwy.  
Uczy otwartości, zwraca uwagę na piękno świata i przyjaźnie ponad podziałami.


Ilustrację są piękne a zarazem bije z nich prostota. Tekstu jest niewiele więc z przeczytaniem go poradzi sobie każdy przedszkolak, jednak nie muszę nikomu mówić że największa frajda z czytania jest wtedy kiedy czytamy wspólnie...

Tytuł; Czarny Kot, Biała Kotka.
Autor; Silvia Borando
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Ilość stron; 48 stron
Oprawa ; twarda


stycznia 30, 2019

Muszle makaronowe nadziane powidłem śliwkowym i białym serem, na słodko...

Muszle makaronowe nadziane powidłem śliwkowym i białym serem, na słodko...
Dziś pozostaje w klimacie muszli makaronowych. Jednak tym razem podałam je na słodko, nadziewane białym serem i powidłem śliwkowym. Nadaje się na podwieczorek a także danie obiadowe. 


Składniki;
ok. 15 muszli makaronowych
25 dag białego sera (twarogu)
mały słoik powideł  śliwkowych
3 łyżki cukru waniliowego Skworcu
2 łyżki rodzynków Skworcu
1 łyżka śmietany 18%
2-3 łyżki pistacji Skworcu
1 jajko

Sos;
200 ml śmietanki kremówki
1 jajko
1 łyżka cukru waniliowego Skworcu z prawdziwą wanilią
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie;
Muszle gotujemy al. dente. W misce dokładnie  mieszamy ser z jajkiem, śmietaną, cukrem i rodzynkami. Do każdej muszli na dno wkładamy łyżeczkę powideł a całość wypełniamy białym serem. Układamy w naczyniu żaroodpornym. W misce miksujemy śmietankę, jajko, cukier i mąkę ziemniaczaną tylko do połączenia składników. Zalewamy muszle makaronowe. Pistacje siekamy i posypujemy po wierzchu. Wkładamy do piekarnika, pieczemy około 30-40 min. do lekkiego zrumienienia. Podajemy na ciepło. 
Pistacje możemy także wmieszać do sera.

Muszle przed podaniem możemy polać syropem karmelowym Skworcu.


Smacznego!

stycznia 24, 2019

Muszle makaronowe nadziewane leśnymi grzybami.

Muszle makaronowe nadziewane leśnymi grzybami.
Dziś zapraszam Was na pyszną makaronową zapiekankę. Tym razem nadziałam muszle.. Wyszło naprawdę smacznie!


Składniki;
ok 15 muszli makaronowych
40 dag leśnych grzybów (mogą być oczywiście mrożone)
1 cebula
1 mały por
pół szklanki groszku konserwowego
sól i pieprz do smaku
1 łyżka posiekanej pietruszki
1 łyżka masła
 
Sos;
1 puszka pomidorów bez skóry
1 garść rukoli
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 szklanka wody
sól, pieprz , słodka papryka do smaku 

1 kulka sera mozzarella 
 
Przygotowanie;
Muszle gotujemy al dente w osolonej wodzie. Grzyby oczyszczamy, kroimy w drobną kostkę. Na patelni , na łyżce masła podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę i por. Dorzucamy pokrojone grzyby, dusimy do miękkości, aż wyparuje cały płyn. Doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Dodajemy groszek i pietruszkę, mieszamy. 
Do blendera wkładamy wszystkie składniki sosu, blendujemy na gładki krem. 
Makaronowe muszle nadziewamy grzybowym farszem. Układamy je w naczyniu żaroodpornym, zalewamy sosem pomidorowym. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 25 min w temp. 180C. Pod koniec pieczenia na wierzchu układamy plasterki sera. Zapiekamy do momentu rozpuszczenia i lekkiego zarumienienia. 



Smacznego! 

stycznia 21, 2019

Prezenty na dzień babci i dziadka ze sklepu MY GIFT DNA.

Prezenty na dzień babci i dziadka ze sklepu MY GIFT DNA.
Witajcie kochani!
Dziś obchodzimy wyjątkowy dzień a mianowicie Dzień Babci... Ja osobiście nie wyobrażam sobie aby jej nie było, jest niezastąpiona! zawsze możemy na nią liczyć. Ja babci już nie mam... ale moja córka pamięta co roku aby obdarować swoje babcie jakimś miłym, pięknym a zarazem praktycznym prezentem! bo wiadomo, babcie uwielbiają praktyczne prezenty! takie właśnie prezenty możecie zamówić w internetowym sklepie My Gift Dna .
Firma My Gift Dna specjalizuje się w sprzedaży prezentów personalizowanych z własnymi indywidualnymi nadrukami lub grawerami. Wybór jest bardzo duży i każdy znajdzie coś dla siebie a także osoby którą chce obdarować. W ofercie sklepu znajdziemy wiele ciekawych rzeczy i każdy przedział wiekowy będzie zadowolony. Począwszy od poduszek z własnym nadrukiem które właśnie widzicie na zdjęciu, kalendarzy, desek drewnianych które są idealne do serwowania mięs, serów a także ciast, kończąc na korkociągach , wałkach spersonalizowanych , kubkach i wiele innych...


świetnym pomysłem na prezent są ręczniki z wygrawerowanym imieniem, można zamówić dwa - dla babci i dziadka. Wtedy już się nie pomylą ;-) 
Ręcznik posiada wymiary 70x140, jest w kolorze ecru wykonany w 100%  z naturalnej bawełny. Charakteryzuje się znakomitą chłonnością, puszystością i miękkością. Ozdobiony personalizowanym haftem.



Mnie szczerze mówiąc najbardziej do gustu przypadła ta oto poduszka. Dzięki personalizacji, babcia nigdy nie zapomni od kogo otrzymała ten upominek. Są to bawełniane poduszki o wymiarach 50x50cm. z silikonowym wypełnieniem które nadaje im delikatności i sprężystości. Wypełnienie jest wolne od alergenów i bezzapachowe. Poszewki wykonane z grubej tkaniny, nie blakną i nie przecierają się. Posiadam już taką poduszkę od dłuższego czasu i rzeczywiście sprawuje się świetnie. Nie blaknie a napis jest jak nowy, a kilka bitew na poduszki już przeżyła ;-)
Babcia podłoży sobie takiego "Jaska" pod głowę i może odpoczywać, dla mnie bomba! 
Dodam też, że istnieje możliwość zapakowania na prezent. Poszewka odpinana jest na zamek więc spokojnie możemy ją zdjąć i uprać. 

Kolejna moja propozycja to taki oto piekny kubek.


Oczywiste jest, że podczas wizyty babcia zawsze znajdzie dla nas coś słodkiego … więc czemu by jej nie podarować takiego pięknego kubka w którym herbata na pewno posmakuje lepiej ;-)
Kubek można zamówić w trzech rozmiarach; 330 ml, 415 ml a także 500ml. Grafika wykonana jest po obu stronach ucha, dzięki temu może być używany przez osoby prawo jak i lewo ręczne.
Kubek można myć w zmywarce w niskich trybach i nawet po kilkudziesięciu myciach w zmywarce właśnie, zachowuje barwy. 

Co myślicie o moich propozycjach. Dodam jeszcze, że firma przesyłki wykonuje nadzwyczaj ekspresowo. Jeśli zamówicie jednego dnia do godz 14. Następnego dnia paczka będzie już u Was!  Szybko? tak mega szybko! 

A Wy czym najczęściej obdarowujecie swoich dziadków? chętnie poznam Wasze pomysły! 


Ps, nie zapomnijcie złożyć życzeń swoim babciom i dziadkom!
Dzień Babci - 21 stycznia
Dzień Dziadka - 22 stycznia
Copyright © 2016 RADOŚĆ KIPIĄCA UŚMIECHEM , Blogger