stycznia 05, 2022

Prawdziwa historia Królowej Życia - Dagmara Kaźmierska. Kilka słów o książce.

Prawdziwa historia Królowej Życia - Dagmara Kaźmierska. Kilka słów o książce.
 Dagmara Kaźmierska to niekwestionowana Królowa Życia. Kto śledzi losy tej Pani doskonale o tym wie.
Korzystając ze swoich 5 minut, chociaż przypuszczam, że tak szybko te minuty nie miną postanowiła napisać książkę. "Prawdziwa Historia Królowej Życia" to spora część życia tejże królowej. Dagmara twierdzi, że była nią od zawsze. Od wielu lat wie jak smakuje sława, w końcu w Kotlinie Kłodzkiej znają ją wszyscy a to za sprawą przeszłości która wcale nie była taka kolorowa jak by się mogło wydawać. 


Twierdzi, że kryminał ją zmienił i gdyby nie on to nie trafiłaby do telewizji a co za tym idzie nie znalibyśmy jej i jej życia, które przyznam było dosyć barwne i wciąż takie jest. 
Dagmara do więzienia trafiła w wyniku nielegalnych interesow, kto oglądał program ten wie... 
Królowa od zawsze uwielbiała podróżować jednak nie zawsze były to podróże w celu odpoczynku. Mieszkała w Niemczech a także część swojego życia zostawiła w Ameryce  gdzie urodził się syn Conan. 
W książce opowiada o swoim prywatnym życiu, o mężu, swoich przyjaciołach, ludziach których spotkała w swoim życiu i którym zawdzięcza wiele dobrego. Królowa jest przesądna i to powiedziałabym dość bardzo! posiada wiele talizmanów, "czarodziejskich" kamieni i innych rzeczy które według Dagmary mają moc, poza tym twierdzi, że wypowiedziane słowa czy te dobre czy złe po prostu się urzeczywistniają. 
Wywróżyła sobie wypadek w którym dość mocno ucierpiały jej stopy, kiedyś stwierdziła, że na nic nie ma czasu i że gdyby była w szpitalu to zdecydowanie by odpoczęła no ale nie spodziewała się, że te słowa kiedyś wypowiedziane bezmyślnie  tak zmienią jej życie. Od tamtej pory uważa na wszystko co mówi!





W książce znajdziemy także kilkanaście zdjęć z jej prywatnego archiwum. Większość z nich to wspomnienia z różnych zakątków świat, no ale to w końcu przywilej Królowej! 
Dagmara w bardzo ciepłych słowach wspomina swoją babcie Ele, to ona była jej powierniczką i pocieszycielką w tych trudnych dla niej chwilach, dziś babcia już nie żyje ale w sercu królowej została na zawsze i to właśnie Babci Eli zadedykowała ta książkę. 



Książka napisana jest bardzo lekko w sposób prosty i zabawny. Siarczyste przekleństwa są przerywnikami w najróżniejszych sytuacjach o których opowiada. Czyta się ją bardzo płynnie i z wielką przyjemnością. Jest się ciekawym kolejnej przygody którą wiadomo, że zaraz poznamy bo w końcu życie Dagmary nie należy do nudnych. 
Ta książka to część pierwsza jej historii więc domniemam, że niebawem pojawi się część druga na którą czekam z niecierpliwością. Na końcu książki przeczytamy rozmowę z reżyserem programu "Królowe Życia", Piotrem a także jej synem Conanem, który jest dla niej całym światem.  
Może i ta książka do zbyt ambitnych nie należy, ale kto nam zabroni raz na jakiś czas na miłą odskocznię która nas zrelaksuje?! jeśli i Wy chcecie poznać losy Królowej to koniecznie wpadajcie do internetowej księgarni taniaksiazka.pl  a tam czeka na was wiele promocji i inne biografie które warto przeczytać.



Informacje o książce.

Tytuł; Prawdziwa historia Królowej Życia.
Autor; Dagmara Kaźmierska
Wydawnictwo; ES-PR
Oprawa; Miękka
Ilość stron; 154 strony
Rok wydania; 2021 rok

Mówią, że Królowa jest tylko jedna! ale czy na pewno? 

stycznia 02, 2022

Eliksir w butelce czyli przepis na wystrzałową imprezę!

Eliksir w butelce czyli przepis na wystrzałową imprezę!

 Witajcie w Nowym Roku! 

Ależ ten czas szybko nam ucieka, ale nie ma się co oglądać za siebie tylko kroczyć do przodu z podniesioną wysoko głową. 

Czas imprez chwilowo mamy za sobą, ale czy na pewno? Karnawał posiada wiele możliwości więc dziś zapraszam Was na wpis który umili Wam zdecydowanie ten radosny i szalony czas. 
Kto nie lubi w domu poczuć się jak w najlepszym koktajl barze? Dzięki Eliksirom w butelce będzie to jak najbardziej możliwe. To nic innego jak syropy barmańskie które podkręcą smak drinków alkoholowych a także dla młodszych wielbicieli lemoniady także tych bezalkoholowych. Eliksiry dostępne są w wielu smakach a możemy je kupić w sklepie internetowym Bee.pl.  Producent eliksirów proponuje również naturalne dodatki do koktajli z naturalnych składników czyli ziół, przypraw a także dodatków dekoracyjnych. 
Przypomnę, Eliksiry to syropy bezalkoholowe, możemy je mieszać z przeróżnymi alkoholami takimi jak wódka, whisky, rum a także z wodą. Dla lepszego efektu wizualnego dodajmy suszone płatki kwiatów albo białko w proszku które sprawia, że po zmiksowaniu drink będzie miał apetyczną piankę. Dla wielbicieli dymnych smaków polecam wiórki które służą do podwędzania kieliszka. 
Czyż to nie jest proste? Bar z prawdziwego zdarzenia w domu, teraz to możliwe! Te dodatki również zakupicie w sklepie Bee.pl











Jedna butelka wystarczy aż na 12 drinków. 
Ja przygotowałam dla córki kolorowy napój oczywiście bezalkoholowy. 
Użyłam wody, eliksir mini basil sour, plasterki cytryny i suszone kwiaty do dekoracji. Dorzuciłam jeszcze kostki lodu i wyszło super. Była zachwycona.
Ja natomiast wypiłam drinka z wódką, dodałam cherry cuba 50ml, wodę i kostki lodu. 
Wystarczy wszystkie składniki ze sobą wymieszać, na końcu dodać suszone kwiaty i kostki lodu. Udekorować owocami i gotowe! 
Smakowało wyśmienicie! 





 No i co? Macie ochotę na takiego pysznego drinka wypitego w domowym zaciszu? 
Jeśli tak, koniecznie wpadajcie do sklepu bee! Oprócz eliksirów i niezbędnych dodatków zrobicie również inne zakupy w szybki i bezpieczny sposób. 

Pozdrawiam! 


grudnia 18, 2021

O! Ukraina. - Weronika Marczuk. Kilka słów o książce a także przepis na Ukraińskie Żarkoje.

O! Ukraina. - Weronika Marczuk. Kilka słów o książce a także przepis na Ukraińskie Żarkoje.
 Ostatnio w moje ręce wpadła świetna książka Weroniki Marczuk - "O! Ukraina". Książka powstała z okazji 30 lat odzyskania niepodległości Ukrainy. Zanim zajrzałam do środka uwagę przyciągnął wygląd tej książki. Wygląda inaczej i nie przypomina tradycyjnej książki, wygląda raczej jak skoroszyt który znamy ze szkoły. Mnie osobiście bardzo podoba się takie wydanie. To bardziej album niż książka zawierający mnóstwo wiedzy i ciekawostek o których wielu z nas nie miało pojęcia

Weronika Marczuk, słowiańska dusza, "dyżurna Ukrainka w Polsce", od lat przybliża Ukrainę Polakom a rodakom na Wschodzie - Polskę. Tak się zastanawiam co ja wiem o Ukrainie ... i dochodzę do wniosku, że niewiele. Takich osób jak ja jest zapewne zdecydowanie więcej dlatego moi drodzy, ta książka jest stworzona dla nas! 


Co znajdziemy w książce?
30 różnorodnych opowieści które ukazują bogactwo Ukrainy. Piękne zdjęcia przeplatane inspirującymi przepisami kuchni ukraińskiej w śród których można znaleźć potrawy wegetariańskie, tradycyjne, okolicznościowe a także takie którymi można zajadać się każdego dnia. Mnie najbardziej do gustu przypadły żarkoje ukraińskie, danie szybkie i smaczne. Takie dania są idealne na czas kiedy w ogóle nie mamy czasu na gotowanie. 
Oprócz przepisów i opowieści w albumie znajdują się także rozmowy z wybitnymi osobami z Polski i Ukrainy m. in. Czesławem Mozilem, Michałem Pirógiem czy Agnieszką Korytkowską, są to osoby które bardzo dobrze znają Ukrainę i opowiadają o niej w bardzo ciepły i niesamowity sposób. 
Ten pięknie wydany album to wiele interesujących i inspirujących historii i opowieści związanych z Ukrainą. Po przeczytaniu poznamy główne święta ukraińskie, poznamy religię,  zwyczaje związane z pochówkiem a także chrztem. Poznamy różnice które są widoczne między Polakiem a Ukraińcem... a nawet  przeczytamy o biznesach,  W końcu od wielu lat Ukraińcy przyjeżdżają do naszego kraju do pracy. Jedni zostają na stałe inny wracają do kraju, jeszcze inni otwierają swoje biznesy, ale faktem jest, że ogromnie przyczynili się w rozwój naszego Państwa i należą im się za to podziękowania.








Mnie książka odpowiada w 100 %, jestem mądrzejsza o wiele historii i opowieści. W trakcie czytania w mojej głowie zakiełkowała taka myśl, ze fajnie było by pojechać do Ukrainy i na własne oczy zobaczyć to piękno i różnorodność kraju o którym pisała Weronika. Kto wie, może się uda zrealizować ten plan, póki co otwieram książkę i zapraszam Was do mojej kuchni a raczej do kuchni Weroniki gdzie spróbowałam odtworzyć jej narodowe danie. 
A więc zapraszam na;

 Żarkoje ukraińskie czyli warzywa z mięsem, zapiekane w glinianych garnuszkach.



Składniki na 4-5 porcji;
1 kg ziemniaków
50 dag mięsa ( ja użyłam filetu z kurczaka)
2 łyżki sosu pomidorowego ( proponuje dać trochę więcej)
3-4 łyżki oleju roślinnego
2 duże marchewki
2 cebule
liść laurowy
sól, pieprz, kolendra lub swoje ulubione przyprawy

Przygotowanie;
Warzywa obieramy, ziemniaki kroimy w kostkę, marchew w półplasterki a cebule w cieniutkie piórka. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy ziemniaki, obsmażamy z każdej strony. Następnie przekładamy je na dno do miseczek. Na patelnię wkładamy cebulę, chwile smażymy, następnie dorzucamy marchew. Przyprawiamy sola, pieprzem i kolendrą.  Warzywa przekładamy do ziemniaków. Mięso kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię i obsmażamy kilka minut. Dolewamy sos pomidorowy, możemy dolać też około pół szklanki rosołu, dorzucamy liść laurowy i doprawiamy do smaku. Mięso przekładamy na warzywa. Wylewamy sos do każdej miseczki. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180C i pieczemy około 40 minut. Najlepiej przykryć miseczki folią aluminiowa wtedy warzywa szybciej będą miękkie. Pod koniec pieczenia zdjąć folię aby warzywa i mięso się ładnie przyrumieniły. 
Posypujemy świeżymi ziołami.

Smacznego! 




Tytuł; O! Ukraina.
Autor; Weronika Marczuk
Wydawnictwo; Sting Global
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 230 Stron
Rok wydania; 2021 rok. 

ps. Jeśli wciąż szukacie prezentów pod choinkę  ta książka się idealnie do tego nadaje.
 Polecam! 

grudnia 10, 2021

Gaijin gotuje. Kuchnia Japońska dla nie - Japończyków. Kilka słów o książce a także przepis na wątróbki po japońsku.

Gaijin gotuje. Kuchnia Japońska dla nie - Japończyków. Kilka słów o książce a także przepis na wątróbki po japońsku.

 Dziś zapraszam do Japonii do kraju kwitnącej wiśni ale też do kraju który słynie z ramenu i sushi a także ryżu. Ja nie jestem jakąś wielką fanką tej kuchni może dlatego, że najnormalniej w świecie jej nie znam. Ale książka, Gajin gotuje, kuchnia japońska dla nie Japończyków - trochę mi przybliżyła zasady i politykę tej kuchni. Gaijin ( czyt. gai-dzin) to nic innego jak określenie obcokrajowca, intruza. To biały facet, który zachowuje się w Japonii jak słoń w składzie porcelany, popełniając towarzyskie gafy i zostawiający po sobie potłuczone talerze. To termin zazwyczaj obraźliwy ale czasami może być używany żartobliwie. Autor trochę czasu spędził w Japonii, ma drugą zonę Japonkę a nawet studiował Japonistykę. Teraz z rodziną mieszka w Nowym Jorku gdzie prowadzi dwie restauracje z ramenem więc o kuchni Japońskiej chcąc nie chcąc uważam trochę wie. 



Jak każda książka kucharska tak i ta zaczyna się od wstępu i ogólnego zarysu o tym co w niej znajdziemy. We wstępie autor opowiada trochę o swojej przygodzie z Japonia aż w końcu zdradza tajniki i podstawy kuchni japońskiej. Pierwsza i podstawowa rzecz to umiejętne gotowanie ryżu no bo jak się okazuje każdy z nas robi zapewne gafy i nieliczni potrafią prawidłowo to robić...  Poczytamy też o sushi a potem o dashi, to ostatnie to bulion z wodorostów i płatków wędzonej, suszonej ryby bonito. Następnie przechodzimy do typowo japońskich przepisów i tutaj musze powiedzieć, ze aby zacząć gotować po japońsku jakieś pojęcie na temat produktów czy składników jednak należy mieć. Nazwy są przerażające bo zapewne nam nie znane ale kiedy dokładniej przyjrzymy się przepisowi to wcale tak to skomplikowanie nie wygląda, no może pod warunkiem, że w kuchni mamy kilka japońskich składników. Podstawą jest sos sojowy i sos rybny. Te składniki naprzemiennie znajdziemy w każdym daniu. Następne składniki to olej z prażonych nasion sezamu i sos ostrygowy a także sake i płatki bonito, wszelakie japońskie makarony i tak dalej... jednak na końcu książki znajdziemy opis wszystkich japońskich składników które będziemy używać a także zamienniki które możemy wykorzystać zamiast danego składnika no bo przecież nie każdy z nas ma dostęp na zawołanie do azjatyckiego marketu. No to co gotowi do gotowania? 








Zdjęcia są bardzo apetyczne dlatego skusiłam się na odtworzenie jednego dania trochę w stylu polskim a mianowicie przygotowałam kurze wątróbki, które w Polsce wszyscy doskonale znają. 

Niestety wszystkich składników nie posiadałam, ale w kuchni najważniejsza jest improwizacja i wyszło może nie koniecznie po japońsku w 100 procentach ale bardzo smacznie. 


Reba Nira czyli wątróbki z kurczaka z patelni z czosnkiem. 

Składniki; 
35 dag wątróbek kurzych
1 szklanka mleka
1 łyżeczka oleju z prażonych ziaren sezamu
3 łyżki sake
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka sosu ostrygowego 
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju roślinnego
2 łyżki siekanego czosnku
2 łyżki siekanego imbiru

Dodatkowo;
ziarna sezamu
zielona pietruszka

W oryginale były jeszcze kiełki fasoli i szczypior czosnkowy, te składniki pominęłam.

Przygotowanie; 
Wątróbkę, myjemy, oczyszczamy. Przekładamy do miski, zalewamy mlekiem i odstawiamy na około godzinę. Po tym czasie odcedzamy i płuczemy. wlewamy łyżeczkę oleju z sezamu, sake, sos ostrygowy i sos sojowy. Mieszamy i odstawiamy na około pół godziny. Na dużej patelni podgrzewamy łyżkę oleju, wykładamy wątróbkę i smażymy z każdej strony po około 2 minuty aż do przyrumienienia. Na drugiej patelni rozgrzewamy pozostały olej, wrzucamy czosnek i imbir, chwilę smażymy a następnie dodajemy wątróbkę. Smażymy jeszcze około 2 minut. Posypujemy sezamem i pietruszką. 
Podajemy z ryżem lub ziemniakami z surówką czyli typowo po polsku. 



Książka to skarbnica wiedzy na temat kuchni japońskiej, jeśli ktoś się interesuje bardziej tymi smakami będzie zachwycony. Na prezent idealna! dlatego jeśli szukacie książek kulinarnych czy innych poradników, zapraszam Was do internetowej księgarni taniaksiazka.pl a tam będziecie mieć w czym wybierać. 

Informacje o książce;
Tytuł; Gaijin gotuje. Kuchnia Japońska dla nie - Japończyków.
Autor; Ivan Orkin
Wydawnictwo; Słowne.pl
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 257 stron
Rok wydania; 2021 rok.

Polecam! 


listopada 23, 2021

Mexican Gothic - Silvia Moreno Garcia. Kilka słów o książce.

Mexican Gothic - Silvia Moreno Garcia. Kilka słów o książce.

 Mexican Gothic to najnowsza powieść Silvii Moreno Garcia i chociaż napisała już kilka innych książek, to ta najnowsza jest najbardziej znana i pierwsza która została wydana na  polskim rynku. To moja pierwsza książka której akcja dzieję się w Meksyku. Kraj znam raczej z telewizji i programów podróżniczych więc moje pojęcie o nim jest nijakie.  Już sama okładka mnie bardzo zaciekawiła więc postanowiłam do niej zajrzeć...

Akcja toczy się w latach 50-tych XX wieku. Główną bohaterką jest Noemi. Dwudziestodwuletnia córka właściciela fabryki farb. Jest to piękna dziewczyna która może mieć każdego mężczyznę jakiego tylko zapragnie, jest stałą bywalczynią wszystkich balów w mieście.  Pewnego dnia ojciec postanawia wysłać córkę na prowincję w miejsce gdzie trafiła jej kuzynka tuż po ślubie.  Wszystko wskazuje na to, że Catalina jest bardzo nieszczęśliwa, ma problemy natury psychicznej i zdecydowanie potrzebuje pomocy. 

Noemi trafia do ciemnego i mrocznego Wysokiego Dworu gdzie mieszka przedziwna rodzina Doylów. Dziewczyna nie chce się podporządkować panującym tam zasadom, wydaje jej się że przechytrzy wszystkich bo jest mądra i nieugięta jednak z czasem słabnie. Zaczynają dręczyć ją dziwne sny a nocami budzi się w miejscach których nie kładła się spać. Noemi zaczyna doszukiwać się dziwnych zjawisk, które mają miejsca w domu. Czy w Wysokim Dworze rzeczywiście dzieje się coś niepokojącego czy to tylko jej wyobraźnia?  W końcu dziewczyna odkrywa prawdę i przerasta ona jej najśmielsze przypuszczenia...



Pierwsza połowa książki jest nieco nudna i mnie czytanie szło trochę opornie ale kolejna część była tak realna, że mogłoby się wydawać że jestem tuż obok. To książka grozy więc emocje podczas czytania pojawiały się naprawdę różne. Raz strach, potem radość i tak w koło. Autorka przelała tą mroczność na papier idealnie, czytając książkę czujemy ten odór stęchlizny a oczami wyobraźni widzimy wszędobylską pleśń. Czytając takie rzeczy zastanawiamy się kto normalny chciałby mieszkać w takich warunkach, no jak się okazuje Doylowie chcą  i wcale im to nie przeszkadza.  Uważają ,że mimo wszystko są najlepsi i pokazują swoją wyższość na każdym kroku...

Książka godna polecenia ale potrzebujemy trochę czasu aby dokładnie i z uwagą ją przeczytać. Myślałam, że dowiem się czegoś więcej o Meksyku tak się jednak nie stało. I trochę nad tym ubolewam. Książka ma twardą oprawę a takie książki bardzo lubię. Więc jak widać posiada swoje wady i zalety ale mimo to bardzo polecam, Jeśli szukacie książek o podobnej tematyce lub  powieści czy  najlepszych bestsellerów wpadajcie do internetowej księgarni taniaksiazka.pl  a tam z pewnością znajdziecie mnóstwo książek o równie mrocznej i zawiłej tematyce jak ta. 


Tytuł; Mexican Gothic

Autor; Silvia Moreno Garcia.

Wydawnictwo; Mova

Oprawa; Twarda

Ilość stron; 376 stron

Rok wydania; 2021 rok


Polecam! 

listopada 18, 2021

Rosja od kuchni czyli jak zbudować imperium... Witold Szabłowski - kilka słów o książce.

Rosja od kuchni czyli jak zbudować imperium... Witold Szabłowski - kilka słów o książce.

 Witold Szabłowski to polski dziennikarz który napisał kolejną już książkę, tym razem Rosja od kuchni, czyli jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem. Przeczytamy w niej wiele ciekawostek nie tylko kulinarnych z salonów czy apartamentów prezydenckich. 

A więc po co i kiedy kucharz Stalina uczył śpiewać kucharza Gorbaczowa do drożdżowego ciasta?  Albo jak Nina, kucharka z wojny w Afganistanie zmuszała się, by myśleć o czymś przyjemnym, bo chciała aby jej dobry nastrój udzielał się także  żołnierzom. Na te i wiele innych pytań odpowiedzi znajdziecie w tej właśnie książce. 



Oprócz wielu faktów i ciekawostek historycznych książka zawiera kilkanaście jak nie kilkadziesiąt przepisów kulinarnych. Są to typowo rosyjskie dania zawierające dużo mięsa - wieprzowina, cielęcina czy królik. Są też ryby no i oczywiście kawior. Są to dania według mnie bardzo ubogie w warzywa no ale przecież to są przepisy ulubionych dań głów państw więc prawdziwi faceci musieli zjeść coś treściwego. We własnej kuchni z zamieszczonych przepisów możemy ugotować wiele zup chociażby zupę z węgorza czy gruzińska zupa charczo składająca się z mięsa wołowego i jagnięcego, ryżu oraz ziół a także przecieru pomidorowego. Można by rzec, że to taka gruzińska pomidorowa. Zdarzają się też desery i sałatki. Więc w zasadzie znajdziecie wszystko to czego szukacie w kuchni rosyjskiej. 

Ta książka to dziennikarska rozmowa z byłymi kucharzami i kucharkami głów państw. To rozmowa niejednokrotnie przy butelce wódki czy jarzynowej sałatce. Rozmowa w euforii a także w strachu, to zazwyczaj emocje które towarzyszą dziennikarzowi i tak też było tym razem...

W książce przeczytamy też o wielkim głodzie w Rosji i poznamy przepis na zupę z igieł sosnowych, kory i szyszek. Tą potrawę ukraińscy studenci zaserwowali swoim kolegom  w Brukseli, żeby przypomnieć światu o wielkim głodzie. Studenci krzywili się, pluli ale brali ulotki i czytali o ludobójstwie które zgotował im Stalin na Ukrainie. Książka wywołuje wiele emocji i jest jak najbardziej godna przeczytania.. bo czy to prawda, że Putin jak nikt nie widzi zajada się lodami !? 





Tytuł; Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochla i widelcem.

Autor; Witold Szabłowski

Wydawnictwo; WAB

Oprawa; Miękka

Ilość stron; 384 stron.

Rok wydania; 2021 rok.




Polecam! 



listopada 16, 2021

Hiszpania do zjedzenia - kilka słów o książce a także bonus ... Hiszpańskie Alfajores czyli korzenne ciasteczka.

Hiszpania do zjedzenia - kilka słów o książce a także bonus ... Hiszpańskie Alfajores czyli korzenne ciasteczka.
Hiszpania do zjedzenia, to kolejna książka Bartka Kieżuna pełna pysznych przepisów prosto ze wspomnianej wcześniej Hiszpanii. To opowieść o niespiesznej włóczędze przez regiony i miasta a także relacje ze spotkań z ciekawymi ludźmi. Znajdziemy tam oryginalne przepisy które są wciąż jedzone w Hiszpanii, te znane bardziej i te mniej. Zdjęcia przenoszą nas prosto w te słoneczne i pachnące ziołami miejsca. Bartek ma również słabość do sztuki, ją także obejrzycie w książce a nóż Was tak zaciekawi, że kupicie bilet i polecicie na cudowne wakacje prosto do Hiszpanii.



Jak w każdej książce bywa tak i w tej zaczynamy przygodę od wstępu a potem częstujemy się przekąskami. Są one różnorodne ale jak przystało na Hiszpanie królują w nich papryki, owoce morza czy chorizzo no i  bakłażany. Następnie pora na coś treściwego więc zjadamy dania bardzo proste i ze składników ogólnie dostępnych. Śmiem sądzić, że kuchnia Hiszpańska jest mało "kreatywna" być może się mylę i pochopnie wyrobiłam sobie takie zdanie ale tak to widzę. Paella, młody bób i dużo owoców morza i jeszcze churros to ogólnie mówiąc kuchnia Hiszpańska. Mnie odpowiada a jeśli Wy jesteście jej ciekawi koniecznie zajrzyjcie do tej książki. Oprócz przepisów znajdziecie też informacje które wykorzystacie podczas pobytu w tym kraju, mogę śmiało powiedzieć, że to także świetny przewodnik.  Książka zawiera też desery, ja czując już w powietrzu święta przygotowałam pyszne korzenne ciasteczka które idealnie wpasowują się w nadchodzący klimat. 








A teraz pora na wcześniej wspomniane ciasteczka.

Hiszpańskie Alfajores
Składniki;
30 dag mąki pszennej 
10 dag migdałów
13 dag masła
6 dag suszonych fig
10 dag daktyli
5 dag rodzynek
70 ml miodu akacjowego lub innego
30 ml hiszpańskiego czerwonego wermutu ( lub inny likier)
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki mielonego kardamonu
6 rozkruszonych w moździerzu goździków 

Dodatkowo;
cukier puder do obtoczenia ciastek

Przygotowanie;
Migdały mielimy na mąkę w blenderze albo używamy gotowej mąki migdałowej. 
W misce mieszamy mąkę pszenną z mąka migdałowa. Dodajemy masło pokrojone w kostkę, Rodzynki, daktyle i figi siekamy drobno nożem, wrzucamy do miski. Wlewamy miód i alkohol a na koniec wsypujemy przyprawy i zagniatamy ciasto. Wkładamy je do lodówki na około pół godziny. 
Blaszki wykładamy papierem. Piekarnik nagrzewamy do 180C. Ciasto rwiemy na kawałki i rolujemy w wałeczki o grugości i długości palca. Pieczemy około 20 minut w 180C. Jednak uważamy aby za szybko się nie spaliły, ciasto zawiera dużo cukru który lubi się przypalać dlatego kontrolujemy co jakiś czas. 
Po wyjęciu odczekajmy chwilę a następnie obtoczmy ciasteczka w cukrze pudrze.
Gotowe!



Kilka informacji o książce.

Tytuł; Hiszpania do zjedzenia
Autor; Bartek Kieżun
Oprawa; Twarda
Ilość stron; 305 stron
Rok wydania; 2021 rok
Wydawnictwo; Buchmann



Udanej lektury! 
Copyright © 2016 RADOŚĆ KIPIĄCA UŚMIECHEM , Blogger