Ostatnio dość sporo było na blogu ciast, babeczek i innych słodkości. Dziś Zapraszam na wpis wytrawny a do tego z tzw. resztek. Głównie chodzi tutaj o ziemniaki z dnia "wczorajszego". Ile razy zdarzyło Wam się wyrzucić zalegające ziemniaki z obiadu, albo po raz setny robiliście kopytka!? teraz do kuchni zawitała różnorodność, czas na kotlety ziemniaczane. W moim wypadku z parówkami, ale można do nich dodać w zasadzie wszystko na co ma się ochotę, lub to co zalega w lodówce.
Składniki;
około 60 dag ugotowanych ziemniaków
4 parówki
2 małe oscypki
10 dag żółtego sera
2 łyżki śmietany
sól himalajska lub inna Skworcu
pieprz tygrysi lub inny Skworcu
(oscypki są słone więc ostrożnie z sola, chyba ze zrezygnujemy z nich a damy więcej żółtego sera)
pęczek szczypiorku
jajko do obtoczenia
mąka jaglana Skworcu lub inna do obtoczenia
panier do mięs Skworcu do obtoczenia
olej do smażenia
Przygotowanie;
Ziemniaki dokładnie tłuczemy aby nie było grudek. Parówki i sery zetrzeć na tarce. Dodać do ziemniaków, dorzucić pokrojony szczypiorek, dodać śmietanę i przyprawy. Dokładnie wymieszać na jednolitą masę. Formować okrągłe kotleciki, panierować w mące, następnie w jajku a na samym końcu w panierce. Smażyć na bardzo rozgrzanym oleju na rumiano z każdej strony.
Podawać z ulubioną lekką zieloną sałatką.
Smacznego!






